Sezon czarterowy 2026 zbliża się wielkimi krokami, a w mediach społecznościowych coraz więcej właścicieli jachtów pisze: „Chcę udostępnić mój jacht na czarter”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to prosta sprawa: wstaw ogłoszenie, ustaw stawkę, gotowe. Niestety, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Europę cechuje ogromna różnorodność przepisów, stawki VAT, wymogi licencyjne i różne praktyki operacyjne. Każdy kraj rządzi się swoimi prawami, a brak przygotowania może kosztować więcej niż się spodziewamy. Dlatego sprawdźmy, jakie pułapki może nam szykować ten sezon.
Chorwacja – nie ma tu drogi na skróty
Chorwacja to największy rynek czarterowy w Europie i jednocześnie najbardziej wymagający. Mnogość marin, długa linia brzegowa i popularność wśród turystów przyciągają tysiące jachtów, ale formalności tu nie znikają. Każdy jacht, który ma być wynajmowany, musi mieć ważne certyfikaty bezpieczeństwa, a skipper odpowiednie uprawnienia. Wszystkie faktury za czartery i opłaty portowe muszą być wystawiane w zatwierdzonym systemie fiskalnym, bowiem organy kontrolne pilnują tego bardzo rygorystycznie.
VAT wynosi tu 25%, co przy wynajmie jachtu za 10 000 EUR netto oznacza 2 500 EUR podatku do zapłacenia.
Bareboat, czyli czarter bez załogi, jest popularny, ale wymaga certyfikatu skippera.
Czarter z załogą regulowany jest osobno i najczęściej odbywa się poprzez firmę czarterową.
Próby czarteru w pełni prywatnego, bez pośrednika i formalnej działalności, są ryzykowne. Chorwacja nie zostawia miejsca na błędy.
Włochy – piękno wybrzeża wymaga formalności
Włochy kuszą Toskanią, Sardynią, Ligurią. Rynek rozwinięty, ale każdy armator musi liczyć się z formalnościami. Jacht może mieć banderę UE, ale operator musi prowadzić formalnie zarejestrowaną działalność we Włoszech.
Każda faktura i umowa czarterowa podlegają kontroli fiskalnej, a VAT wynosi 22%.
Bez odpowiednich zezwoleń i działalności próby czarteru „na własną rękę” mogą skończyć się poważnymi problemami.
Grecja – prostsza, ale niebezpieczna pułapka
Grecja wydaje się bardziej przyjazna: czarter bareboat i z załogą są popularne, a jacht może mieć banderę UE. Jednak nawet tu wprowadzono obowiązkowe Greek Charter Licence i e‑Permits dla regularnych czarterów komercyjnych.
Kapitan i członek załogi muszą mieć certyfikaty zgodne z greckim prawem.
VAT wynosi 24%, choć przy krótkich trasach bareboat może obowiązywać stawka 13%. Prywatny czarter P2P jest możliwy, ale wymaga znajomości lokalnych interpretacji podatkowych i prawidłowego fakturowania.
Hiszpania – różnorodność regionalna
Hiszpania to Baleary, Costa Blanca, Costa Brava i Kanary. Jacht może mieć banderę UE, ale operator musi być VAT‑registered i stosować przepisy lokalne, które bywają różne w zależności od regionu.
VAT wynosi 21%, a niektóre regiony doliczają opłaty turystyczne czy cumownicze.
P2P jest możliwe, ale wymaga działalności gospodarczej i wystawiania faktur.
Malta i Cypr – elastyczne flagi
Oba państwa są popularne do rejestracji jachtów i prowadzenia działalności czarterowej. Malta i Cypr oferują bardziej elastyczne podejście podatkowe: VAT 18–19%, możliwość grupowych struktur przedsiębiorstw i korzystne przepisy w zakresie umów czarterowych.
Rejestracja lokalna nie jest obowiązkowa do czarterów w innych krajach UE, ale ułatwia compliance i ubezpieczenie.
Czartery P2P – złudne uproszczenie
W sieci coraz częściej widać armatorów oferujących czartery „bez pośrednika”. W teorii możliwe, w praktyce ryzykowne. Brak formalnej działalności oznacza problemy z VAT, ubezpieczeniem i odpowiedzialnością cywilną. Nawet w krajach o mniej restrykcyjnych systemach (np. Portugalia) brak compliance może skończyć się poważnymi konsekwencjami.
Czarter z pośrednikiem – bezpieczna alternatywa
W dużych destynacjach czarterowych korzystanie z pośrednika pozostaje standardem. Choć prowizja 10-20% obciąża portfel, pośrednik odpowiada za compliance, VAT, fakturowanie i bezpieczeństwo. To dla armatora spokój i pewność, że nie łamie prawa.
Podsumowanie
Sezon 2026 pokazuje jedno: czarter to nie tylko wynajem jachtu i Instagram. Chorwacja wymaga lokalnych licencji i compliance, Włochy – formalnej działalności, Grecja – e‑Permits i znajomości przepisów fiskalnych, Hiszpania – uwzględnienia regionalnych opłat, a Malta i Cypr – optymalizacji podatkowej przy elastycznej banderze. P2P wygląda kusząco, ale ryzyko jest realne. Pośrednik kosztuje, ale chroni przed problemami.
Dla armatora najważniejsze jest realistyczne zrozumienie przepisów i przygotowanie się do sezonu. Bez tego nawet najpiękniejszy jacht może okazać się źródłem problemów, a nie przychodów.

